Sport   »   Siatkówka   »   Liga Światowa: Polacy wzięli rewanż na Iranie. Awans do Final Six wciąż realny

Siatkówka

rss

Liga Światowa: Polacy wzięli rewanż na Iranie. Awans do Final Six wciąż realny

2014.07.06//  M. Mikołajczyk
Polscy siatkarze po dwóch porażkach w Teheranie byli głodni rewanżu na rewelacyjnie spisującej się drużynie Iranu. Biało–czerwoni przed własną publicznością stanęli na wysokości zadania i zdobyli u siebie komplet punktów, mocno zwiększając tym samym swoje szanse na awans do finału Ligi Światowej.

Po piątkowej wygranej 3:1 w sobotę podopieczni Stephane’a Antigi poszli za ciosem. Znakomicie w Ergo Arenie radzili sobie Rafał Buszek i Michał Winiarski, zdobywając odpowiednio 16 i 13 punktów. Z bardzo dobrej strony pokazali się też Karol Kłos oraz Piotr Nowakowski, co pozwoliło naszym rodakom na odniesienie zdecydowanego triumfu.
Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn
Stephane Antiga
Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn

Polacy niezwykle zacięty bój stoczyli tylko w partii otwarcia, którą wygrali 25:23. W następnych odsłonach meczu przewaga gospodarzy była już znacznie bardziej widoczna i cel na sobotę postawiony przed Ignaczakiem i spółką został szybko zrealizowany.

Biało–czerwoni nie są jeszcze pewni biletu do Florencji na występ w Final Six. O ewentualnym awansie Polaków zadecyduje wynik niedzielnego spotkania Brazylii z Włochami.

Wynik meczu: Polska 3:0(25:23, 25:20, 25:17) Iran.

Tabela grupy A:
1. Włochy 19 pkt
2. Iran 19
3. Polska 17
4. Brazylia 14
Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
FIS Alpine 2019/2020 - włoskie narciarki w akcji

Źródło: inf. własna


Wpisz kod


Aby komentować pod stałym nickiem - lub zarejestruj.
Komentarze do:
Liga Światowa: Polacy wzięli rewanż na Iranie. Awans do Final Six wciąż realny

Newsletter

Newsletter

W dziale Biznes, Finanse, Prawo

W dziale Lifestyle

W dziale Motoryzacja

W dziale Gry

W dziale Extreme

W dziale Kultura

W dziale High-Tech



Do góry  //  Sport   »   Siatkówka   »   Liga Światowa: Polacy wzięli rewanż na Iranie. Awans do Final Six wciąż realny